Mieszanka izraelska

Jedenaście gorących dni w Izraelu spędzili jesienią 2012 roku trzej oświęcimianie: Seven & Hell i ja.
Spisuję wszystkie ważne rzeczy, które zapamiętałem z wyprawy do Ziemi (nie mnie) Obiecanej.
Zdjęcia robił Robert Piekło. Przeważnie.

_okolice Bramy JafskiejOstatni spacer przez starówkę. W zgiełku straganów i arabskich melodii słyszę, że z jakiegoś telefonu albo przedwojennego tranzystora gra Soundgarden, „Live to Rise”. Zatrzymuję się i oglądam. Sprzedawca ze smartfonem w ręce patrzy wprost na mnie z uśmiechem. „Good music?” zagaduje. Przez moment nie istnieją role kupca i klienta, naciągacza i frajera, naganiacza i jelenia. Wymieniamy uwagi o muzyce. Pytam, czy uda mi się gdzieś znaleźć arabski rock. „Oczywiście! Bliżej Bramy Damasceńskiej mają każdy rodzaj muzyki!”. Aha. To znak, że chwila prawdy przeszła do historii i wróciliśmy na bazar. Nie daję za wygraną i powtarzam: czy znajdę arabski rock. Odpowiedź jest niepewna i niewyraźna: „coś w tym rodzaju…”.

***

Przyjaciel poprosił mnie, żebym mu przywiózł gałązkę oliwną. Drugiego dnia szliśmy Jericho Road (Drogą Jerychońską?), zewnętrzną stroną wschodnich murów Starego Miasta, na południe, do Bramy Gnojnej. Co kilkanaście metrów, przy chodniku – drzewko. A na każdym niewydarzone, matowe, ciemnozielone kulki. Odłamałem witkę i schowałem ją w futerale na okulary. Wieczorem porównałem ją ze wzorcowymi obrazkami w internecie, ale ciągle nie byłem przekonany, czy to jest to, czego szukałem.
Kilka dni po powrocie do Oświęcimia wręczyłem Przyjacielowi to coś, zastrzegając, że to tylko prawdopodobnie… „Gałązka oliwna!” – odparł pewny i uśmiechnięty.

***

Bileterka w Masadzie chciała nam dać rosyjskie foldery. Koleś w informacji turystycznej koło Bramy Jafskiej, kiedy tam przyszedłem drugi raz w ciągu jednego dnia, przywitał mnie uśmiechniętym: „kak dieło?”. Strażniczka na lotnisku Ben Guriona na koniec serdecznej rozmowy („czy macie broń? a środki wybuchowe?”) zapytała skąd jesteśmy i skomentowała: „Brzmicie jak Rosjanie, ale nie wyglądacie jak oni”. Usłyszałem w tym komplement.

***

Nie zauważyłem w Izraelu ani jednego volkswagena, ani audi, ani mercedesa. Ani pół niemieckiego samochodu nie wypatrzyłem.

***

Chciałem pojechać do Izraela od dawna, nie pamiętam dokładnie od kiedy. Bo tkwiło we mnie przekonanie, że tam jest źródło, kolebka i początek. Zdarzyło mi się wcześniej, mimo że nie jestem podróżnikiem, odwiedzić kilka pięknych krajów i miast. Ale o żadnym z nich nie myślę tak jak o Izraelu. I tylko Jerozolimę tak bardzo znowu chcę zobaczyć.

***

Któregoś dnia przechodząc przez Dzielnicę Chrześcijańską, rozdzieliliśmy się z Piekłem i Sevenem. Gapiłem się na bezczelne koty, kiedy gdzieś z boku usłyszałem pozdrowienie po angielsku: „Witamy w świętym mieście Jerusalem”. Odpowiedziałem na uprzejme pytania (skąd jestem, na jak długo, gdzie byłem i co jeszcze zwiedzę). Mili państwo w sile wieku, chyba Brytyjczycy, właśnie otwierali drzwi do swojego mieszkania w kamienicy na starówce. Dużo z nim zachodu, łatwo niszczeje, ale wciąż można spędzić w nim kilka tygodni. Przez resztę roku wynajmują je turystom. Gdybyż jeszcze sąsiedztwo się ucywilizowało. Wczoraj rano na ulicy, parę kroków dalej leżał martwy królik!..
Gdybym miał taką chawirę, zniósłbym nawet wielbłąda pod oknami.

***

Nazajutrz po powrocie do Oświęcimia, gdy wracałem do siebie z niedzielnego obiadu u mamy, dwoje zbłąkanych turystów zapytało mnie o tani nocleg. Podprowadziłem ich kawałek, rozgadaliśmy się i oczywiście pochwaliłem się wyprawą („znam ten ból, jeszcze parę dni temu szukałem hostelu – w Izraelu!”). Zapytali o pogodę i koszty. A potem o moje pochodzenie. Chyba byli zawiedzeni, że nie rozmawiają z Żydem.

***

Izrael to kraj najpiękniejszych dachowców pod słońcem. Podejrzewam, że takie wrażenie ma każdy kociarz w Ziemi Świętej.

cdn.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s