Na Muzeum

Mieszkam w Muzeum. Oświęcimskim zwyczajem mówi się „na Muzeum”. Nie wiem, skąd to zamiłowanie do zastępowania „w” przez „na”. Oświęcimianie nazywają tak osiedle na końcu miasta, które sąsiaduje z byłym obozem, z tym właściwym Muzeum, o którym wiedzą wszyscy.

Mieszkam w Muzeum tylko przez dwa weekendy w miesiącu i na razie to mi musi wystarczyć. Chciałbym, żeby proporcje były odwrotne.
Domyślam się, że mieszkańcy Oświęcimia nazwali moje osiedle w ten sposób dlatego, że to praktyczna nazwa – wiadomo, w której części miasta to jest. Po drugie: oficjalna nazwa za komuny to był straszny obciach, nawet jeśli słowa „obciach” jeszcze wtedy nie było. Kolonia Lenina. Jeśli ktoś dzisiaj mówi w Oświęcimiu o Kolonii Lenina, to z taką samą intencją, z jaką w Krakowie mówią o ulicy Bohaterów Stalingradu, a we Wrocławiu o placu Dzierżyńskiego. Kolonią Lenina komunistyczna władzia nazwała kilka piętrowych bloków, które stanęły w 1944 roku. W obozowej nomenklaturze to był lagererweiterung, czyli przedłużenie obozu; przedłużenie, bo poza jego ogrodzeniem. Były tu warsztaty i magazyny. Więźniowie tu nie mieszkali. Więc nic nie stało na przeszkodzie, żeby te budynki zasiedlić. Za prlu to było mienie komunalne, czyli – o ile dobrze rozumiem tamtą terminologię – mieszkania należące do miasta i przez miasto zarządzane. Kolonia Lenina – tfu, na psa urok – Muzeum miało opinię gorszej, uboższej, zacofanej dzielnicy. Nie do końca wiem, dlaczego – przecież wtedy bieda była równo dystrybuowana. Pewnie powodem był niski standard: podłogi z drenianych dech i kaflowe piece. W swoim mieszkanku centralne ogrzewanie mam od dwóch zim. Ale kominek w moim domu w Muzeum służy mi cały czas.
W Trzeciej RP Kolonię Lenina – tfu, itd. – przemianowano na osiedle rotmistrza Pileckiego. Świadomość, kim był Pilecki, upowszechnia się bardzo wolno, bo Pilecki by zamiczany przez pół wieku. Ale wydaje mi się, że coraz więcej ludzi wie, co to był za Bohater. Parę tygodni temu był w mediach szumek o staraniach, żeby rocznicę śmierci rotmistrza uczynić celebrowanym w całej Europie Dniem Walki z Totalitaryzmem. Ucichło. Ale bądźmy dobrej myśli.
Kiedy opowiadam ludziom spoza Oświęcimia, gdzie mieszkam, i streszczam w dwóch zdaniach historię mojego osiedla, słuchają z przejęciem i zdziwieniem. Zrozumiała reakcja. Wiem, jak to brzmi. Mnie też przechodzi dreszcz, ilekroć pomyślę, że w tym właściwym Muzeum, na terenie byłego obozu, w bloku stojącym w sąsiedztwie szubienicy, na której zawisł były komendant Rudolf Hoess, niedaleko zrekonstruowanego krematorium, są służbowe mieszkania. Ich lokatorzy, pracownicy Muzeum, na pewno lubią swoje domowe kąty. I ja ich świetnie rozumiem. Ale dreszcz – przechodzi.

Reklamy

2 myśli na temat “Na Muzeum”

  1. Też mieszkam na muzeum. Uświadomiłam to sobie wczoraj. Na Karowej, przy kościele Wizytek, na tzw. skwerze miejskim, jest teraz wystawa niemieckich wojennych zdjęć lotniczych ze zbiorów College Park. No i to jednak niesamowite dosyć – z dokladnością kilku centymetrów patrzeć na foty i znajdować miejsca, w których się przez tych kilka lat w Wa mieszkało! Np. Żoliborz – Plac Wilsona i Plac Inwalidów z 27 sierpnia 1944. No. Nieźle.
    Lechu. a pomyślałeś o tym kiedyś (pewnie nie), jak wiele łączyć może, ba! ja wiele łączy – przy odrobinie dobrej woli, a nawet kurna bez niej – Twój Oświęcim z nieTwoim Babilonem?
    Kolumbowie rocznik 20. Przeczytałam, jak miałam 12 lat. Potem obejrzałam, z przekonaniem, że TAM wtedy byłam. Potem okrzyczałam wszystkich, co krzyczeli, że sama nieprawda w tej książce. Rok temu w muzeum Powstania kupiłam film. Potem pokazałam mojej 9-letniej córce. Płakałyśmy obie, jak paliła się Ałła i krzyczał Malutki. Nieodmienne cieplo w moim sercu na Jerzego i jak dobrze że Kowalski to spotykany W Carrefourze sąsiad z Żoliborza.
    Tak. Moja trudna miłość, to także i to. Jeśli nie przede wszystkim.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s