Oświęcimska chemia

Oświęcim odżył po wojnie. Nowa władza zrobiła użytek z zakładów IG Farben postawionych przez Niemców rękami więźniów i produkujących kauczuk. Mieć do niej o to pretensje? Można, ale nic z tego nie wyniknie. Powojenny Oświęcim stał się miastem chemików. Oświęcim stał chemią.

Zakłady Chemiczne „Oświęcim” zatrudniały ponoć kilkanaście tysięcy ludzi. Brzmi mi to wiarygodnie. W mojej rodzinie nie było nikogo, kto by pracował na zakładach, i pod tym względem byłem wśród szkolnych kolegów wyjątkiem. Ludzie pracowali NA zakładach. Polonistki bezskutecznie próbowały przekonać uczniów, że ich rodzice pracują W zakładach. Zakłady były głównym żywicielem. Zakłady były mecenasem – w Zakładowym Domu Kultury od połowy lat siedemdziesiątych działał kultowy DKF Reksio, a wielu Oświęcimian do dziś nie przestawiło się z nazwy ZeDeK na OCeK (Oświęcimskie Centrum Kultury). Zakłady były sponsorem. Mogę się mylić, ale zdaje się, że w połowie lat siedemdziesiątych basen w Oświęcimiu był jednym z dwóch krytych, pięćdziesięciometrowych w kraju. Unia Oświęcim była hokejową potęgą. Na Zakładach było wydawane czasopismo kolportowane w kioskach w mieście. Pierwszą niepokojącą oznaką nowych czasów było przemianowanie Zakładów Chemicznych „Oświęcim” na Firmę Chemiczną „Dwory”. Dla wielu Oświęcimian przyczyny tej zmiany były niezrozumiałe, a co najmniej nieoczywiste. Dzisiaj już nawet Firmy nie ma. A ilu ludzi zatrudnia to, co z zakładów zostało? Nie wiem, ale zdziwiłbym się, gdyby było więcej niż tysiąc pracowników.
Nostalgia za prlem? Wręcz przeciwnie. Próba odpowiedzi na pytanie: Jakim cudem kilkunastotysięczne przed wojną, półżydowskie miasteczko, które stało się największym cmentarzem na świecie, zaludniło się za komuny pięćdziesięcioma tysiącami zadowolonych mieszkańców?
Anegdotka. Pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych. Zajęcia dla studentów nauk politycznych na Uniwersytecie Śląskim. Wykładowca pyta, kto ma jakieś dziennikarskie doświadczenia w dorobku. Młody człowiek się zgłasza i mówi, że pracuje w „Oświęcimskim Chemiku”. Przez salę przechodzi nie do końca stłumiony, lekko zażenowany śmiech. Mieszkańcy Oświęcimia nie widzą w tej historii nic śmiesznego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s